03.07.2005, godz.20:00
SEN
- PRZEBUDZENIE.
WOKÓŁ METAFOR RENE CHARA
Komentaż poetycki: Grzegorz Wozniak(Łódż)
Kartki Hypnosa
Tylko oczy mogą jeszcze wydać krzyk.
Wieczność
nie jest bynajmniej dłuższa od życia
Cisza poranka. Uchwycenie barw.
Szansa krogulca.
Czy skazani jesteśmy na to, by stanowić jedynie początek
prawdy?
Zwątpienie leży u podstaw wszelkiej wielkości. Historyczna niesprawiedliwość
stara się o nim nie wspominać. Zwątpienie, o którym mowa, jest geniuszem. Nie
należy mieszać go z niepewnością, jaką narzuca mu rozproszenie mocy doznania.
Czasz
widziany poprzez obraz jest czasem straconym z oczu. Byt i czas są nader różnie.
Obraz skrzy się wiecznością gdy przekracza byt i czas.
Przymierze z
aniołem - nasza główna troska.
(Anioł, to, co we wnętrzu ludzki odsuwa od religijnego
kompromisu, mowa najwynioślejszego milczenia, znaczenie umykają ocenom. Stroiciel
płuc wyzłacający witaminowe grona niepodobieństwa. Zna krew, nie wie o niebiańskim.
Anioł: świeca pochylona na północy serca.)
Jesteśmy rozdarci między
zachłannym pragnieniem poznania a uwieńczającą poznanie rozpaczą. Żądło nie rezygnuje
ze swych rozjątrzeń, my - ze swojej nadziei.