z cyklu Warsztaty literackie

22.10.2003

sroda o godz. 20

prowadzący, M. Zygmuntowicz



Horatius, Carm. III. 25

 


Quo me, Bacche, rapis tui
plenum? quae nemora aut quos agor in specus,
velox mente nova? quibus
antris egregii Caesaris audiar

aeternum meditans decus
stellis inserere et consilio Iovis?
Dicam insigne, recens, adhuc
indictum ore alio. Non secus in iugis

exsomnis stupet Euhias [Evias],
Hebrum prospiciens et nive candidam
Thracen ac pede barbaro
lustratam Rhodopen, ut mihi devio

ripas et vacuum nemus
mirari libet. O Naiadum potens,
Baccharumque, valentium
proceras manibus vertere fraxinos,

nil parvum aut humili modo,
nil mortale loquar. Dulce periculum est,
o Lenaee, sequi deum
cingentem viridi tempora pampino.




Przekład roboczy:


Dokąd mnie Bakchusie rwiesz / ciebie pełnego? - w które gaje, albo, w które groty
pędzisz mnie biegły umysłem nowym? Z których / jam byłbym słyszany obmyślając chwalebnego Cezara //

wieczną chwałę, / żeby wśród gwiazd i w radzie Jupitera zatknąć?
Opowiem coś znakomitego, / właśnie teraz, dotychczas nie powiedziane ustami innego: nie inaczej

niż bez snu Bakchantka, odurzona, / co Hebrosu i śniegów wypatruje czystej
Tracji, stopą obcą / przewędrowanych Rodopów - tak i ja,

spoza dróg, brzegi rzek i pusty gaj / chcę czcić. O Najadami władający
i Bakchantkami mającymi / moc rękoma smukłe jesiony obalić.

Nijak nie będę sławił ani drobnostki ani co na sposób przyziemny / ani śmiertelny. Słodką jest próbą,
o Lenaju, iść za Bogiem, / który opasa skronie liściem zielonym wina.

 

 

powiadamiaj o działaniach @kademii


 

 
home